Kotku, koteczku, kotecku:)

Myślę i myślę i chyba wymyśliłam.
Kimże innym może być Hanka na balu przebierańców jak nie kotkiem właśnie.
Tydzień temu się o balu dowiedziałam, no i nie miałam, naprawdę nie miałam czasu na bieganie po wypożyczalniach.
Kasy z resztą też nie.
No ale dziś wymyśliłam.
Hania będzie kotkiem.
Ja rozpoczynam przygotowania, a mąż dostał przykaz "wyskoczenia" na moment z pracy celem upolowania Hankowych uszu w sklepie obok.
Jak się nie uda, to będziemy pruć;)
Będzie relacja ale już nie dziś.
Jestem padnięta to raz, a dwa, że niestety ale dostałam okres.

Ktoś mówił, że jak się karmi piersią to się długo nie ma...
Akurat! Ja dostałam po pół roku.
Dziwnym zbiegiem okoliczności po przeczytaniu posta Hafiji....
Tak moja droga, dzień po dokładnie...
Moja empatia mnie przeraża...:/
Ktoś mówił, że po porodzie nie boli aż tak?
Gdybym tylko wiedziała kto....
NO, więc relacji dziś nie będzie.
Niczego dziś nie będzie.
Znów się kłania kononizm (od Kononowicza, jakby ktoś nie wiedział..)
No, poza czekoladą i Hankowym strojem.

Przynajmniej wiem skąd się wzięły moje porażki kulinarne w tym tygodniu.
I wisielczy nastrój...

No, to do roboty!

:)

Anjamit

15 komentarzy:

  1. Pochwal się gotowym (kotowym ;P) efektem. No i trzymaj się dzielnie, zagryzając czekoladą!

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam ostatnio dziewczynkę kotka nabalu przebierańców u synka w przedszkolu, świetny pomysł
    Namalowany nosek, niosek, uszy i ogon....
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuje... Ja cie pociesze, że też nie mam jakoś lżej po porodzie. Zupełnie nie rozumiem kto takie brednie rozsiewa:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mimo, że karmiłam piersią dostałam miesiączkę dwa miesiące po porodzie. Ale jeśli chodzi o ból to się zgadzam :) Przed porodem każdy okres to kilka dni wyciętych z życiorysu i straszne męczarnie.
    Po porodzie jak ręką odjął. Uznaję to za cud... i bardzo, bardzo się z tego cieszę.

    Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja nastawialam sie na "suche dni" przez dluzszy czas niz 28 dni w miesiacu. Niestety. Skonczyl sie polog i organizm wrocil do stanu sprzed ciazy. To nic, ze nadal karmie...

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie podobnie, tzn okres jeszcze nie wrócił, ale równe 2 miesiące od porodu jakieś małe plamienie, które jak się pojawiło tak ustało. Zobaczymy co będzie w tym miesiącu... A tak się nastawiałam, że jak najdłużej nie powróci- zwłaszcza, że zawsze miałam mega bolesne :(

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo rozumie. Trzymaj się cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. no nie ma reguły... a Hafija na pewno się ucieszy jak się do wie, że się przyczyniła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ jesteśmy ciekawi efektu końcowego! My też byliśmy ostatnio Kotkiem, znaczy się Córa była!

    Zapraszamy;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki za formę i za kotkowy strój. Liczymy na fotki - oczywiście kotka ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z @ jak ze wszystkim reguły nie ma :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Z niecierpliwością czekam na kota! :-)))

    OdpowiedzUsuń
  13. czekmy na zdjecia kici:))

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz niebędący obelgą dla mnie i moich czytelników jest ważny i mile widziany! Dziękuję za "nakarmienie" mojego bloga:)