DIY - czyli po prostu Piątek:)

Ostatnio mamy ciężki okres bo Hanka stale ząbkuje... Najpierw szły obie dolne trójki, teraz idą obie górne trójki a ja jestem na krawędzi i wyglądam jak zombie...

W związku z tym nie zrobiłam niczego nowego, zaskakującego czy zachwycającego ale dokończyłam komin dla przyjaciółki, która zgodziła się pokazać w nim na blogu. Dziękuję Kochana:*


We're having hard times recently as Hania is constantly teething...First both lower 3s, now both upper 3s and I am on the edge, looking like zombie. 


I haven't made anthing surprising or astonishing but I finish a cowl for my friend who decided to show herself in it on the blog:) Thank you for that my love:) 











Zdjęcia / Pictures: Bartko Dębkowski


Udało mi się także dokończyć szafkę nocną do pokoju Hani. nie jest idealna bo to mój pierwszy odnowiony mebel. Myślę, że użyłam złej farby... No cóż..Mimo to szafka wygląda całkiem całkiem:)

I have also finished the bedside table to Hanna's room. It's perfect but this is my first furniture I've ever renovated. I think I used wrong paint...Still it looks quite nice:)








Pokój Hani nie jest jeszcze dokończony więc komoda wygląda w nim raczej smutno, ale dokończenie jej pokoju zajmie mi trochę czasu zwłaszcza, że Ślubny nie jest przekonany do moich pomysłów:/ ...

As Hanna's room is unfinished the bedside table looks rather poor but it will take time to finish her room as my husband is not convinced to my ideas.....




Reszta prac w toku:)

The rest is still in progress:)



Edit: [Nie uściśliłam - te przetarcia są celowo zrobione by nadać szafce efekt shabby chic]



Have
a nice
weekend



Anjamit

18 komentarzy:

  1. Szafka wyszla cudnie !
    Takjak by "przecierana" :)
    A komin ma swietne kolory :)
    Wspolczuje ci , chociaz Ola jak zabkowala to nie marudzila tak bardzo
    I juz ma wszystkie zabki :)

    Pozdrawiam ! :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Szafka jest świetna, komin też! A jakiej farby używałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś co się nazywa egshell z duluxa...

      Usuń
  3. oj ząbkowanie ząbkowanie;( u mnie Mały tez jest na tym samym etapie:( tzn teraz mu wychodzą trzonowe i kły:( też wyglądam jak zombie;(

    a komoda bardzo fajnie Ci wyszła;)

    OdpowiedzUsuń
  4. zdolna bestia z Ciebie!!:))
    najbardziej mi się szafka spodobała, dałaś jej nowe życie! i z takiej babcinej zmieniła się w modną szafkę dla dziewczynki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam styl rustykalny, komoda jest piękna. Życzę Ci wielu godzin snu w czasie nadchodzącego weekend.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niewiem jak z bliska, ale szafka ma swój klimacik, taki jak lubię. Ja uzywam zwyklych akryli wprawdzie trzeba czasami parę razy pokryć, ale są niezawodne. Później najlepiej pokryć to woskiem, a ja używam pasty do butów, której zapach calkiem szybko się ulatnia.
    Asia
    Nasza przygoda

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem szafka wygląda rewelacyjnie, nic w niej nie zmieniaj. Farba idealna! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W tym szafki urok na moje oko, że nie jest idealnie pokryta. Działaj dalej. A jak Ślubnemu się nie podoba to niech sam coś lepszego wymyśli, a co!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdolne masz łapki, oj zdolne! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Shabby chic lubimy oj lubimy i szafeczka wyszła moim zdaniem super! Komin very nice! Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Szafka nabrała niesamowitego uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dziewczęcy klimat szafeczki. Cudna. Komin zresztą też :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu czy to, ta szafka od nas??? ;-) Wyszła ciekawie, choć chyba bardziej przemawia do mnie poprzednia wersja... Musimy ją na żywo zobaczyć ... ;-) Natomiast komin cudny :-D Jak znajdziesz chwile,to pamiętaj mnie i o Mai ;-) Jednym słowem - też taki chcę... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. szafka jest rewelacyjna! Komin też super:)

    OdpowiedzUsuń
  15. szafce dałaś drugie, o wiele lepsze życie bajka

    OdpowiedzUsuń
  16. Szafka wyszła cudnie:) a łóżeczko obok będzie w tym samym kolorze?

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz niebędący obelgą dla mnie i moich czytelników jest ważny i mile widziany! Dziękuję za "nakarmienie" mojego bloga:)