No to migamy!

Odkąd przeczytałam ten post u Matki Kwiatka, dużo myślałam o wprowadzeniu języka migowego u nas. Podjęlismy raz próbę i tyle. Powodów było wiele...

Teraz kiedy widzę jak, mówiący już co prawda, Ignaś posługuje się językiem migowym to zazdroszczę i czuję żal do siebie. Ale nigdy nie jest za późno na naukę! Zwłaszcza, że dzięki Kwiatkowi i jego Matuli (po raz kolejny dzięki Ci Dobra Kobieto;) ) Hania powiedziała, a raczej pokazała "WIĘCEJ".

Motywację miała całkiem smaczną, bo wędzonego łososia, którym Hanka mogłaby się zajadać. Oba fakty z resztą udało mi się zarejestrować kamerą.

W wymienionym poście dowiecie się dlaczego warto migać i jak się do tego zabrać. My zabieramy się już dziś, a nasze słowa na początek to :

WODA
PICIE
MLEKO
POMÓŻ
GORĄCE

W nauce pomagać nam będzie pan zwany przez Kwiatków Piotrkiem. Piotrka znajdziecie TU.

Obserwujcie nasze postępy:)



I've been thinking about learning Hania sign language since I saw this note in my friend blog. We've tried once and that was all. There were plenty of reasons....

Now when I see Igi, who is already talking, using sign language I am a bit jealous and I really regret I've gave up. But there is never too late to learn! Especially that thanks to Flower's Mum  (thank you My Dear:) ) Hania said, or showed rather "MORE".

She had a great motivation as she loves smoked salomon and she could eat all of it...

You can find reasons for learning kids a sign language and some useful tips for the beggining. We start today and our first words are:

WATER
DRINK
MILK
HELP
WARM

We are going to use a page with a man called by Flowers' Peter. You will find Peter HERE.

Please, watch our progress:)



Anjamit

9 komentarzy:

  1. Bułka nie miga dużo, ale znaki które opanowała i tak bardzo ułatwiają nam życie: jeść, woda, kąpać (to służy do dręczenia ojca ;)), koniec, boli, zmienić (pieluchę)
    Trzymam kciuki za Wasze postępy, powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę:) strasznie żałuję, że się poddałam, ale teraz jest czas na to, żeby to nadrobić:) o widzisz, zmienić pieluchę! to mi się tez przyda:) Dzięki:)

      Usuń
  2. Ciekawe . Ja kiedyś sama chciałam się nauczyć, ale o tym żeby Kai-a uczyć to nie myslałam. Ogladamy mr tambo na cbbs. Pomyślę o paru ułatwiajacych życie, ale tak naprawdę za dużo bym chciała Go nauczyć i muszę się skupic na jednej rzeczy. Nie dlatego, że uważam , że dziecie może się zmeczyc, ale zebym zrobiła to porządnie. Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można zacząć nawet dla samej zabawy:) Umysł dziecka jest jak gąbka, nie zmęczysz go, a jeśli chodzi o naukę migowego to myślę, że należy ja traktować jako zabawę, która zaprocentuje w przyszłości:)

      Usuń

Każdy komentarz niebędący obelgą dla mnie i moich czytelników jest ważny i mile widziany! Dziękuję za "nakarmienie" mojego bloga:)