Na dobranoc...



Pewne jeże, ja w to wierzę,

poszły jeździć na rowerze.

Nie w tandemie lecz z osobna,

jeżdżą w takich żółtych spodniach*.




Wieczór upływa nam na przemyśleniach, analizowaniu, kalkulowaniu i liczeniu.
Czego? Wszystkiego...
A głównie moich studiów i ewentualnej przeprowadzki.
Pojawiła się realna szansa na przeprowadzkę do pięknego mieszkania.
Niestety nie docelowo.
Znów tylko wynajem.
Ale jaki?
Marzę o tym mieszkaniu od 2 lat.
Cena niewiele wyższa, ale jednak. 

Nie lubię zasypiać z głową pełną myśli i obaw.
Z wizją niespełnionych marzeń.

Ze studiów chyba muszę zrezygnować, bo Ministerstwo cofnęło stypendia, tym, którzy ukończyli już jakiś kierunek.
Ja liczyłam na dwa stypendia.

Może jutro przyniesie jakieś rozwiązanie?

Dobrej nocy:)






*Tym razem to twórczość męża:)



Anjamit

9 komentarzy:

  1. Za kalkulacje trzymam kciuki a studia... Noszszsz! To tak, jakby karać kogoś za to, że jest wykształcony.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te ustawy edukacyjne to są z kosmosu nieraz... Fajnie takie mieszkanko, chociaż na wynajem.

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja z całej siły życzę żeby wszystko się poukładało i znalazło si mnóstwo sensownych rozwiązań.
    U nas też często niestety kalkulator pełni rolę wyroczni:/ Takie czasy dziwne, że oboje pracujemy i to na dość odpowiedzialnych stanowiskach ,a pieniędzy zawsze brakuje:/

    OdpowiedzUsuń
  4. zycze pozytywnego rozwiazania,
    ja wciaz ubolewam ze naszym zyciem rzadza pieniadze:/

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki, za pomyśle rozwiązania i za kolejne noce ze spokojnym snem. Wiem jak ciężko bywa, gdy zamiast 1000 owiec przez głowę przelatuje 1000 myśli i nie można zasnąć. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. i mnie się marzy przeprowadzka... ale na razie zbieramy na większe auto...
    powodzenia... oby dobre rozwiązanie się pojawiło ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. mąż z talentem to rzecz cenna :) spisuj, ilustracje i macie książkę :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz niebędący obelgą dla mnie i moich czytelników jest ważny i mile widziany! Dziękuję za "nakarmienie" mojego bloga:)