CTFD - najlepsza metoda wychowawcza

CALM THE FUCK DOWN, w skrócie CTFD to najlepsza metoda wychowawcza wg autora bloga The Daddy Complex.

Oczywiście kierowana jest do rodziców, nie do dzieci. O metodzie poczytacie tutaj <CTFD>.

Dla nieznających angielskiego w skrócie:

CTFD daje rodzicowi pewność, że jego dziecko będzie się miało dobrze. W praktyce wygląda to tak:

- Dziecko przyjaciółki nauczyło się alfabety wcześniej niż twoje? CALM THE FUCK DOWN!

-Przeraża Cię, że nie wdrażasz nauk dzięki którym Twoje dziecko przetrwa w szkle? - CALM THE FUCK DOWN!

-Martwisz się, bo nie jestes takim rodzicem jakim chciałaś/chciałeś być? CALM THE FUCK DOWN!
- Martwi Cię to, że Twoje dziecko nie przejawia zainteresowania pewnymi dziedzinami nauki? CALM THE FUCK DOWN!

- Zestresowana/y bo dziecko zawstydza Cię swoi zachowaniem w towarzystwie? CALM THE FUCK DOWN!

Dzięki CTFD pozbędziesz się presji i uzmysłowisz sobie, że Twoje dziecko kocha Cię nawet jeśli nie zna alfabetu. Nauczysz sie też, że nawet jeśli nie jesteś najlepszym rodzicem na świecie, to tak długo jak kochasz swoje dziecko, ono za takowego Cię uważa.

Żeby podążać za metodą CTFD wystarczy podążać za tymi prostymi zasadamy:

1) CALM THE FUCK DOWN!!!
2) Innych zasad nie ma!

Zatem ignoruj innych rodziców i zostań przy CTFD dla dobra swoje i swojego dziecka!

źródło


A teraz poproszę autora o radę: HOW, THE FUCK I AM SUPPOSE TO CALM THE FUCK DOWN?

A tak na poważnie - to działa:) W niektórych momentach....





Anjamit

22 komentarze:

  1. AMEN!!!! i CALM THE FUCK DOWN! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie słyszałam, ale widzę, że całkiem ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trochę jak z byciem OAZĄ SPOKOJU:P

      Usuń
  3. no i git :) wprowadzam w życie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie chyba na czole wytatuuję:P

      Usuń
  4. dokładnie tak! zgadzam się w 100 % :)
    pozdrawiam,
    Magda ( http://www.mateuszkowy-blog.blogspot.com/ )

    OdpowiedzUsuń
  5. super ;-) nieświadomie już częściowo przetestowałam i faktycznie w wielu sytuacjach działa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. wydaje mi się że w pewnych sytuacjach ta metoda pozwala nie zwariować:) ale ja mam własną: wszystko z umiarem, więc i tą metodę też stosować z umiarem:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz niebędący obelgą dla mnie i moich czytelników jest ważny i mile widziany! Dziękuję za "nakarmienie" mojego bloga:)