Wielkie WOW!

Pędzę z pracy jak szalona.
Po drodze szybkie zakupy i pędem do domu, bo w reklamówce produkty na wspólną kolację.
Będzie mi bardzo brakowało wspólnych chwil z M&M no i M :) 
No to w sumie potrójne M&M&M:)
Takie nasze eMandeMandeMsy;)
 Nasze niezastąpione M&M&M opiekują się Hanką kiedy ja jestem w pracy, a teść ma dyżur.
No i zawsze wtedy jemy razem kolację.
Stąd zakupy i pośpiech.
No, pośpiech jeszcze bierze się stąd, że M&M&M też chcą czasem odpocząć, czasem ja zabiorę ze sobą smoczek (jak dziś), albo stęsknię się za dzieckiem po 2-3 godzinach rozłąki...
Więc pędzę...
Wbiegam zdyszana na to nasze 3 piętro, drzwi otwiera mi ciocia M. za nią mały M&M :D i oczywiście Hania.
I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że ONA SAMA PRZYSZŁA.
SAMA!!!
Nie za rączkę, nie raczkując, nie przy ścianie.
SAMA!!!
Cały pokój, kawałek przedpokoju, aż do drzwi! 
Do mamusi:)

A potem chodziła po całym mieszkaniu na zmianę z raczkowaniem.
Wstawała sama bez oparcia!

A mnie oczy zaszły łzami szczęścia:)
Doczekałam się!

Mężu możesz być dumny z córki!
Odwaliła kawał dobrej roboty:)



Anjamit

23 komentarze:

  1. Cudnie :-))) Rozumiem i cieszę się w Wami :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Dziękujemy:) W końcu wszystko zaczyna się powoli układać:)

      Usuń
  2. Wzruszyłam się- gratulacje! Teraz przed Wami : bieganie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy:))) Oj myślę, że na bieganie nie będziemy czekać długo - Hania to model dość szybki w przemieszczaniu:)

      Usuń
  3. M&M&M ;-) - cieszymy się że mogliśmy być przy tym jak Hania zaczęła chodzić :-) Nam też będzie brakowało naszych wspólnych spotkań,kolacji,zabaw,wyjazdów... I tego,że nie będziemy widzieć dalszych osiągnięć Hani... Hania do końca nie będzie rozumiała tego dlaczego z nami się nie widzi, a Maja tego dlaczego nie możemy pojechać do Was do Hani... Pytań będzie tysiące... Strasznie nam przykro... :'( :'( :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przestań, bo zaraz obie będziemy ryczały....Kto wie jak się wszystko dalej potoczy? Może spotkamy sie tam? I znów będziemy sąsiadami?

      Usuń
  4. Jak myślę o tym ... łzy lecą same :'( Czuje,ze dzień Waszego wyjazdu będzie tragiczny... A może faktycznie spotkamy się tam i znów będziemy sąsiadami ??

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeden z niezapomnianych momentów z życia rodzica :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, Ty wiesz, że mi łzy do oczu napłynęły?! :)
    Gratuluję Hanusi :**

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaaa gratuluję. Brawa dla Hanuszki... piękna chwila.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiedzialam ze to juz pojdzie raz dwa !
    Jest git, a bedzie jeszcze lepiej
    Brawo dla Hani :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluje, Hania gigantka:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super! Gratulacje dla małego zucha! Aż na sercu cieplej!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulację i przyszedł na Hanie czas. :-*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ślubny - łezka się w oku zakręciła :). Kocham Was :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje! Pierwsze kroki to niesamowite przeżycie dla mamy :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz niebędący obelgą dla mnie i moich czytelników jest ważny i mile widziany! Dziękuję za "nakarmienie" mojego bloga:)