Kolejna wizyta u lekarza....

Tym razem miło i sympatycznie.
Tyle, że chyba czeka mnie zmiana przychodni, bo za duża rotacja lekarzy.
Prawie za każdym razem muszę tłumaczyć od nowa całą historię:/
Już mnie to drażni.
Poza tym co lekarz to opinia....

Morfologia i mocz w porządku.
Dostaliśmy skierowanie na badania kału w kierunku pasożytów.
Robimy po niedzieli więc w przyszłym tygodniu będzie wiadomo o co chodzi.
Albo i nie...
Mamy ważyć i mierzyć przez dwa miesiące co miesiąc i jeśli nadal przyrost będzie tak słaby to dostaniemy skierowanie na badania specjalistyczne w szpitalu.
Teraz nie dostaliśmy, choć Pani Doktor najchętniej już teraz by nas wysłała.
Powodem jest sezon chorób i w szpitalu mogłaby się pozarażać różnymi paskudztwami.

Poza tym dzięki Kate i temu wpisowi, podejrzewałam u Hani synechię.
Pani Doktor potwierdziła moje obawy i dała skierowanie do chirurga.
Ja osobiście mam zamiar najpierw pójść do dziecięcego ginekologa potem w ostateczności do chirurga.

Oczywiście wracamy do naszej starej metody przecierania pupy.
Smarujemy olejem kokosowym żeby natłuścić i bepanthenem z zaleceń Pani Doktor.

Często jako przyczynę synechii, czyli zrastania się warg sromowych mniejszych, podaje się złą pielęgnację lub używanie chusteczek i pieluch jednorazowych i kremów na odparzenia.
I tu moja uwaga:
Hania jest na pieluchach wielorazowych.
Owszem od jakiegoś czasu używamy chusteczek jednorazowych bo łatwiej zmywają kupę, która już nie jest niemowlęca i czasem ciężej ją usunąć szmatką.
Staramy się jednak wybierać chusteczki o dobrym składzie, bez świństw albo z jak najmniejszą ich ilością.
Uważam, że Hania jest prawidłowo pielęgnowana, a kremów na odparzenia używamy tylko wtedy kiedy w jakiś sposób "uda" nam się wyhodować odparzenie poważniejsze niż takie które mogę zaleczyć własnym mlekiem czy olejkiem lawendowym...
Nadal jeszcze mam SUDOMAX, który dostałam do testów rok temu!!!A wcale nie była to zastraszająca ilość.
Jedynie Bepanthen (mała tubkę) dokupiliśmy, bo sami używamy np na skaleczenia.
Tak więc nie nadużywamy takich rzeczy...
Więc skąd to?
Przyczyna jest prosta i zawsze jedna w przypadku synechii - suchość pochwy.
U takich maluchów to częste bo mają zbyt niski poziom estrogenów.
Chce też sprawdzić u ginekologa czy Hania nie miała/ nie ma jakiejś infekcji.
W końcu u dziewczynek bardzo łatwo o infekcję pochwy w czasie pieluchowania.

Stale usiłuję się dobić do ośrodka rehabilitacji - może mi się w końcu uda.

Poza tym trwają targi CZAS DZIECKA.
Dobry czas, żeby popatrzeć na wózki i nocniki.
Tak , u nas nocnik może być problemem bo Hania ma malutką pupę i w większości nocników utonie:/
Musimy znaleźć taki malutki....
W sam raz na malutką pupisię.

No, to taki skrót, tego co się dzieje.

Wspaniałej soboty Wam życzę:)
Ogarniam szybko mieszkanie nastawiam obiad i lecimy na spacer:)
Dobrze, że jest nosidło:)
I cudna pogoda:)


Anjamit

11 komentarzy:

  1. Dobrze, że tak szybko zareagowaliście. U nas słoneczko dzisiaj również świeci - ciągle czuję wiosnę ;)
    Wam również życzymy miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uchwyciłam to zupełnym przypadkiem...ale tak jak piszesz - dobrze, że tak się stało.
      Słońce dziś było obłędne:)

      Usuń
  2. Witam, mam nadzieję, że wszystko szybko się wyjaśni i będziecie mogli spokojnie spać. Co do nocnika to polecam tej firmy http://www.mamagama.pl/pourty-sprytny-nocnik.html Nasza Duśka też ma małą pupcie, a ten nocnik doskonale się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za link:) Zobaczę co jutro będzie na targach:) I będzie trzeba wybrać:)

      Usuń
  3. Mam nadzieję,że badania wszystko wyjaśnią.
    Super, że korzystacie z pogody, my też dziś spacerowo, ale już nie w nosidle, bo Filip ciężkawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mamy taką nadzieję...
      No Hania jest w miarę lekka, bo 8.200 ale i tak dłuższe spacery odpadają:) Wiele też zależy od tego jak mi się uda zawiązać nosidło.
      No a Filip to już przecież duży chłopak:)

      Usuń
  4. Mam nadzieję, że wkrótce sprawa się wyjaśni. Tymczasem serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że pomogłam. Moja Natalka idzie w środę do kontroli ale faktycznie po dwóch tygodniach stosowania maści wszystko ładnie się rozkleja. Powodzenia :)

    ZAPRASZAM NA MOJEGO BLOGA I CANDY DLA KOBITEK

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj mamo, nam również przydarzyła się synechia, po tym jak mała miała złe wyniki moczu, w porę szybko zareagował pediatra i trafiłyśmy do szpitala, gdzie na ginekologii delikatnie zostały rozdzielone, na szczęście bezboleśnie, okazało sie że wyniki badań moczu były złe ponieważ zbierały sie tam bakterie. Mam nadzieje że wszystko u Was wróci do normy, pozdrawiam juSia

    OdpowiedzUsuń
  7. ... dzieje się u Was... oby szybko się wszystko powyjaśniało

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że obserwujecie małą. Szkoda, że lekarze do bani.
    Co do pielęgnacji, może olej jest za "lekki" może masła by się sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz niebędący obelgą dla mnie i moich czytelników jest ważny i mile widziany! Dziękuję za "nakarmienie" mojego bloga:)