Usłyszałam:)


Dziś w pracy, z Hanią, usłyszałam upragnione, wyczekane
Maaaaaa Maaaa:)
Jeszcze takie nie do końca "Mama"
Ale chyba całkiem świadome, bo Hanuś biegła do mnie na tych swoich kolankach i wołała
"Maaaa Maaa Maaa"

:D

Hania co rusz mnie zaskakuje:)
Wiem, wiem taki wiek.
Okres intensywnego rozwoju.
Cieszę się tym bardziej, że przez jakiś czas był zastój...
A teraz ruszyło jak z kopyta:)

Tyle, że się Hanuś zazdrosna robi:P


P.S Wieczorem będzie post o urodzinowych przygotowaniach:) Toż to już niedługo:)


Anjamit

Co przyniesie nowy rok???

Na starcie przyniósł niepewność i ciężka decyzję do podjęcia.
Kiedyś wspominałam o szansie na zmiane pracy.
Ta szansa nadal jest.
Właściwie, to się zdecydowałam na okres próbny, który zaczynam w poniedziałek.
To w czym problem?

Wynagrodzenie bez szału, ale więcej niż mam teraz.
Około 40 minut dojazdu w jedna stronę.
300 złotych za bilet miesięczny.
Z racji połaczeń praca albo 7 albo 9 godzin (plus dojazdy)
I Hania cały dzień bez mamy...
Kto ja odbierze z przedszkola, tak by nie tkwiła tam 10 godzin?
Tyle dobrze, że szefowa nie wzięłaby grosza za opiekę.

Z drugiej strony pensja poniżej najniższej krajowej.
Utrata świadczeń z opieki, bo jakimś cudem przekraczamy próg (dziwne, że jak maż zarabiał ok ponad 2 tys. a ja koło tysiaca i byliśmy sami to nie przekroczyliśmy....)
O braku perspektywy rozwoju nie wspomnę....
Tyle, że Hania byłaby ze mna...

Patowa sytuacja....
Na razie kombinujemy jak to logistycznie poukładać.
Może jakoś się uda ogarnać to wszystko, tak by miało to ręce i nogi...
Teraz mnie to przeraża...
 a 7 stycznia się zbliża nieubłaganie.....


 Anjamit

Królik na nowy rok;)

Zanim dostanę zdjęcia z zabawy sylwestrowej uraczę Was przepisem na królika:)
Oryginalny przepis to zwykły królik z rozmarynem i czerwonym winem.
Ja zrobiłam w wersji bez wina, bo dla Hani.

Królik z rozmarynem wyglada tak:)








Oczywiście czas pieczenia uzależniony jest od ilości mięsa:)

Zdjęć konsumujacej Hanki nie ma, bo zanim dziad się upiekł (zanim doszłam do tego jak się piekarnik tu włacza to trochę minęło...) zrobiło się ciemno.
Zbyt ciemno na zdjęcia....

Smacznego:)



P.S Przepraszam za brak części polskich znaków, literka "a" mi się psuje, wobec tego mam cały pasek skopiowany i tylko dopisuję:P Muszę dać laptop do naprawy:/

Anjamit

Co oko widziało

Troszkę jeszcze świątecznie.
Nawet bardzo świątecznie.
Troszkę mi ciężko wyjść z świątecznego klimatu, poza tym z racji wigilii w ubiegły poniedziałek cyklu nie było. Teraz zatem nadrabiam:)

Najpierw jednak pochwalę się kartką, za którą zdobyłam nagrodę:)
Zdjęcia niestety były robione telefonem, bo bateria w aparacie była "padnięta", a czas naglił...


A teraz już COW;)  czyli Co Oko Widziało:)

Podsumowanie...

2012 był rokiem obfitym w przeżycia.
Zarówno te dobre jak i te złe ale ze względu na jedno, najważniejsze wydarzenie stał się rokiem przełomowym w moim, naszym życiu.
Rokiem, którego nigdy nie zapomnimy.
To dlatego, że urodziła się Hania.

Rok temu z ogromnym brzuchem schodziłam piętro niżej do sąsiadów na sylwestra.
Za kilka godzin znów idziemy na sylwestra.
W to samo miejsce, do "już - nie - sąsiadów".
Idziemy w trójkę.
Hania i my.

Kolejną pozytywną rzeczą którą przyniósł 2012 była zmiana mieszkania.
Na nowym odżyłam.
Jestem spokojniejsza.

Niestety ten rok przyniósł też wiele trudnych chwil.
Nie chcę o nich pisać.
Mam nadzieję, że skończą się wraz z końcem roku.

Nigdy nie miałam postanowień noworocznych.
W tym roku mam.

Czas zacząć pracować nad sobą.
Wiem, że niektóre cechy mojego charakteru wiele utrudniają.
Czas je zmienić.

Czas też zacząć prawdziwie żyć.
Nie egzystować.
Sytuacja w kraju utrudnia życie i to bardzo.
Zwłaszcza wówczas, gdy celem jest poprawa swojego życia i bytu zamiast życie samo w sobie.

Tego właśnie sobie i Wam życzę.
Tego by celem życia było ono samo.
Żebyśmy nawet w trudnych chwilach potrafili znaleźć zalążek szczęścia.
Choćby małą iskrę nadziei.

I niech ten 2013 będzie po prostu lepszy.


Dziękuję też Wam, drogie czytelniczki, drodzy czytelnicy, wszyscy obserwujący i odwiedzający.
Dziękuję za 

123 oficjalnych obserwatorów
46 600 wyświetleń
2312 komentarzy

I masę ciepłych słów w ciężkich chwilach.

Do poczytania w nowym, lepszym miejmy nadzieję, roku!


Anjamit